Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

 

AGILITY

Z Luną zaczęłyśmy skakać w 2008 roku, na początku trenowałyśmy na podwórku, na domowej roboty hopkach, huśtawce, skoku w dal, kole czy slalomie. W kwietniu 2010 roku udałyśmy się na zapisy do grupy początkującej w Krakowskiej Szkole Hiport, gdzie dostałyśmy się do grupy średnio-zaawansowanej. W klubie trenowałyśmy miesiąc, ale ze względu na przeniesienie miejsca treningów, zmuszone byłyśmy zrezygnować. Tak się złożyło, że w tym samym czasie pojawiło się ogłoszenie o treningach w Tychach. I tak do jesieni 2010 ćwiczyłyśmy na tychowskim ośrodku. Między czasie, dokładnie w sierpniu 2010 udałyśmy się na obóz agility do Czech, treningi odbywały się pod czujnym okiem Adriany Slezákovej. W 2011 roku miałyśmy zadebiutować na zawodach, ale ze względu na wygaszające chęci, oraz nie tak młode już łapki przeszłyśmy na "emeryturę"

SZTUCZKI - DOG DANCING

Nie do końca sportowe, ale zajęciowe :D Sztuczki, czyli wypłeniacz tego wszystkiego co robimy. Od banalnych rzeczy, poprzez coraz trudniejsze, aż w końcu coraz dziwniejsze doszliśmy np. do momentu kiedy pies wchodzi tyłkiem na drzewo, czy chociażby podaje tylnie łapy. Poszczególne elementy można połączyć w całość i układać układy dog dancingu, który w innych krajach jest dosyć popularny. Najbardziej efektownymi sztuczkami u Luny to wchodzenie na nogę oraz wchodzenie tylnimi nogami na drzewo

Dogtrekking

Czyli nasze codzienne spacery. Od kilku kilometrowych wycieczek, przeszliśmy do kilkunastu, a potem skończyliśmy na trasie 20 km.